JESIENNE GRZYBOBRANIE
fot.: Anna Olej-Kobus i Krzysztof Kobus - TRAVELPHOTO
|
Wybraliśmy się do przyjaciół ze Swystowego Sadu w pobliskich Ropkach na grzyby. Grzyby nie byle jakie.
|
Pomarańczowe lejki wyrastające z igliwia to RYDZE!!!
Ich obfitość gwarantuje wspaniałą kolację i zapas marynowanych rydzów na zimę.
|
 Szybko koszyki zapełniają się średniej wielkości - najlepszymi grzybami. Faktycznie są zdrowe jak przysłowiowe rydze. Znajdujemy też prawdziwą arystokrację wśród rydzów - potężnie wyrośnięte całe rodziny. Ich nie zbieramy licząc na przyszłe zbiory.
|
 Kosze pełne...
|
 ...kierujemy się powoli do domu.
|
 -
|
 Oczywiście nie może się obyć bez wzajemnej prezentacji zbiorów.
|
 Stajemy na skraju lasu...
|
 ...i wracamy do domu schodząc w dolinę. A w domu...
|
 ...czeka na nas wiadomość, żę na łące wyrosły wspaniałe kanie.
|
 Ponieważ do rydzów z patelni kanie w śmietanie pasują znakomicie więc grzybobranie trwa nadal.
|
 No i efekt spaceru na łąkę.
Wspaniałych potraw nie fotografowaliśmy ponieważ smakowity zapach i widok spowodował,
że aparaty natychmiast zamieniliśmy na sztućce - smacznego!!!
|
|